Egzamin: Radom-Sucha (2011-09-21) - zdany
Aaa! Zdane! :) Egzaminator typowy urzędnik, ja przez cały egzamin nie odezwałam sie ani razu, tylko on wydawał polecenia :P Nie pamiętam, jakie ulice, ale ogólnie wielokrotna zmiana pasa, co o tej porze dnia mogło być trudne, a szczęśliwie udało się nie trafiać na zawalone samochodami ulice. Na rondzie kisielewskiego zawracanie, czyli ok. Powtarzana górka z powodu nie spuszczenia ręcznego do końca :/ Mimo, że zdałam, to mysle, ze wielokrotnie mialam bardzo duzo szczescia i dopiero dzis, kiedy tak dlugo jezdzilam po miescie (ostatnio, tzn. za pierwszym razem, jezdzilam po miescie 5 minut tylko), widze, na jak wielu rzeczach mozna oblac, a sa to rzeczy banalne i glupie, ktore wiemy, ale przez wlasne niedopatrzenie lub stres (to byla dopiero masakra:( ) robimy zle. Pozdrawiam.
