Egzaminy z jazdy

Sie20

Zdałam za pierwszym razem!!! Egzaminatorka była bardzo miła i spokojnie wydawała polecenia:-) Mimo, że w mojej opinii miałam kilka wpadek dojechałam do końca. Skończyłam szkołę EXPERT. Są w niej super wymagający i dobrze nauczający instruktorzy. Na szkołę zdecydowałam się ze względu na poleconych mi tam instruktorów. Myślę też, że dodatkowe jazdy, które wzięłam czekając 3 tygodnie na egzamin pomogły mi w jego zaliczeniu.

Sie12

Powód: Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na pasach

witam. to bylo moje pierwsze podejscie. podeszlam na luzie, bo stwierdzilam, ze malo kto zdaje za pierwszym razem i i tak nie zdam. plac perfekcyjnie, wszystko za pierwszym razem mi sie udalo. wyjezdzam na miasto wszystkie skrzyzowania zajebiscie, zadnego bledu, wiec stwierdzila, ze jesli jezdze juz 33 minuty i nie mam bledu, to moze mam szanse i sie postaram. wiedzialam ze zapewne zostalo mi tylko zawracenie na rondzie pod wiaduktem, zatrzymanie w miejscu wyznaczonym przez egzaminatora i parkowanie, a to miala dobrze opanowanie. wyjezdzam z drogi podporzadkowanej na droge z pierszenstwem przejazdu, redukcja do dwojki, kierunkowaskaz, akurat nikt nie jechal wiec ruszylam, uwazajac zeby nie najechac na podwojna ciagla. Nagle egzaminator daje po hamulcach. 2 metry od przejscia dla pieszych stala matka z dzieckiem, podobno powstalo realne podejzenie, ze chcie wejsci na jezdnie. powod: nieustapienie pierwszenstwa pieszemu na oznakowanym przejsciu dla pieszych na drodze dwujezdniowej dwukierunkowej, wymagajace interwencji. wydaje mi sie, ze ok, jest to powod do przerwania egzaminu, ale ona nie weszla na przejscie tylko gadala przez telefon i nie wygladalo na to zeby byla zainteresowana tym przzejsciem. ruszylismy, zeby zamienic sie miejscami, a ona nadal stala. wychodzac z samochodu egzaminator mi mowi: bardzo dobrze jezdzisz. podziekowalam ze zirytowana mina o poszlam.

Cze17

Powód: Brak zachowania bezpiecznej odległości podczas omijania pojazdu

Witam! To było moje drugie podejście. Niestety oblane wyjechałam z ośrodka skęciłam w lweo zgodnie z poleceniem egzaminatora, za kilka metrów po przejechaniu dwóch progów zwalniających na nakazie skrętu wprawo włączyłam się do ruchu z ulicy podporządkowanej... Egzaminator wydał polecenie skrętu w prawo na najbliższym skrzyżowaniu. Więc włączyłam kierunkowskaz, przychamowałam rozpoczełam redukcję do biegu nr 2 i tu nagle ku mojemu zaskoczeniu egzaminator łapie mi za kierownice i najeżdża na krawężnik stwierdzając, że powstało realne zagrożenie kolizji gdyż: poność na środkowym pasie była L źle ustawoina zbyt daleko od lewej krawędzi swojego pasa i niby gdyby On nie "uciekł" na krawężnik tym samym przerywając mój egzain doszło by do kolizji... to wersja egzaminatora. natomiast ja uważam, że odległość ok min.60cm pomiędzy lusterkami samochodu to nie jest odległość niebespieczna, która niesie zagrożenie kolizji. Tym bardziej,że ja podkreślam skęcałam w prawo i byłam skrajnie blisko prawej krawędzi własnego pasa a ta nieszczęsna L-ka była nieco usytułowana bliżej prawej lini pasa środkowego- "ale mieściła się w nim" ja nie widziałam żadnego zagrożeni pomiedzy naszymi pojazdami. Jednak Pan egz. zawsze wie wszytko lepiej:(:(:(. Po zakończonym egzaminie pod wynikiem negatywny pojawiło się uzasadnienie: "brak zachowania bezpiecznej odległości podczas omijania pojazdu (groźba kolizji). Oczywiście po chwili telefon do istruktora, z któym tego samego dnia jeszcze krążyłam wokó ośrodka WORD i jechałam dokładnie tą samą drogą. Mój Instruktor przyjechał na miejsce (bo był blisko z innym kursantem) i jak opisałam mu sytuację co mówił egzaminator i jak argumentował to przerwanie egzaminu powiedział, że to są kpiny i wkładanie ludzi na minę. Epitetów nie bede wymieniała ale niestety tak jest. Oczekując na egzamin podczas rozmów wiele ludzi, którzy zdają nasty raz opowiada, ze to wszytko to jest tylko dobra lub zła wola egzaminatora. To przykre aby zdać egzamin nie wystarczy dobrze jeździć.... zapisałam się na kolejne podejście ale na prawde nie mam nadzieji, ze zdam no chyba, że trafie na człowieka a nie na...ale nie podam się będe zdawała, aż do skutu.....

Ośrodki według zdawalności

(egzaminy zdane / egzaminy oblane)