Egzaminy na prawo jazdy w ośrodku egzaminacyjnym Warszawa - Odlewnicza


Ostatnia aktywność użytkowników

2012-02-05 21:16:44 - Dodano nową opinię o szkole nauki jazdy. (Magda)
2012-02-03 13:28:13 - Dodano nowy komentarz do egzaminu na prawo jazdy. (xyz)
2012-02-01 20:36:19 - Dodano nową opinię o szkole nauki jazdy. (Marek)
2012-01-30 20:28:43 - Dodano nowy komentarz do egzaminu na prawo jazdy. (Mleczko)
2012-01-30 14:06:55 - Dodano nową opinię o szkole nauki jazdy. (Kasia)
2012-01-29 21:10:52 - Dodano nowy komentarz do egzaminu na prawo jazdy. (Agnes)
2012-01-28 10:35:24 - Dodano nową szkołę nauki jazdy. (Necia)
2012-01-28 10:35:24 - Dodano nową opinię o szkole nauki jazdy. (Necia)
2012-01-27 21:43:44 - Dodano nową opinię o szkole nauki jazdy. (wzorowa kursantka)
2012-01-27 21:43:44 - Dodano nową szkołę nauki jazdy. (wzorowa kursantka)

Sty26

To było moje drugie podejście, pierwsze oblałam, bo najechałam na linię ciągłą wyjeżdżając w lewo z WORDu. Czekałam ponad 1h zanim mnie wyczytali, trafiłam na super egzaminatora pana Ryszarda D. :D Warunki do jazdy nieciekawe, bo zaczął ostro padać śnieg i nie było żadnych linii na drodze widać. Plac bezbłędny, potem w prawo z ośrodka, przez przejazd i na Bródno. Dalej skręt w lewo w Kondratowicza, i znowu w lewo, do trasy toruńskiej. Tam zawracanie za rondem i potem na rondzie w lewo. Dalej w małą, boczną drogę po prawej przed stacją benzynową, tamtędy dojechałam do pętli autobusowej, potem w prawo i prosto na skrzyżowaniu w stronę cmentarza. Na skrzyżowaniu którymś przed cmentarzem w prawo i potem miałam skręcić w lewo w Rembielińską, ale nie zauważyłam pasa do skrętu, bo droga cała była pokryta śniegiem, więc musiałam już zrobić to, co mogłam, czyli jechać prosto, ulicą Bartniczą. Tam w prawo na skrzyżowaniu (tym ze znakiem stopu) i tam parkowałam prostopadle w dużym, podwójnym miejscu. Potem wyjazd do skrzyżowania i znaku STOP i prosto, w lewo w jednokierunkową i znowu w lewo i w prawo. Z Bartniczej na Rembielińską skręcając w lewo i już potem cały czas prosto aż do przejazdu tramwajowego spowrotem, powrót do ośrodka. :) Miałam 2 błędy (to niezauważenie pasa do skrętu oraz brak kierunkowskazu przy zmianie pasa za jednym skrzyżowaniem, bo stał autobus i nie wiedziałam, czy to pas, czy tylko wysepka autobusowa - tak jak mówię, widoczność była mocno ograniczona ze względu na obficie padający śnieg). :) Ogólnie, egzaminator bardzo bardzo sympatyczny, dawał wskazówki, pokazał mi na początku przed wyjazdem z ośrodka egzaminacyjnego jak hamować pulsacyjnie, bo warunki tego wymagały, sam z siebie podpowiedział w pewnym momencie, że chyba będę musiała wjechać na ciągłą linię żeby ominąć samochód, który stał na awaryjnych i blokował pas. :)

Sty20

ja także wczoraj zdałam:) na 8 miałam teorię, na praktyczny wylosowali mnie o 9. To mój pierwszy raz więc nie wiedziałam co i jak. Przy ustawianiu samochodu na łuku zgasł mi silnik, ale Pan Andrzej B (raczej starszy niż młodszy) powiedział, że po to jest te ustawianie żeby wyczuć samochód, wiec spoko. Na łuku za pierwszym razem za wcześnie się zatrzymałam i zderzak lekko wystawał za linię, więc powtórka - już bezbłędnie. Później górka - bezproblemowo. No i wyjazd na miasto - w lewo. Na skrzyżowaniu też w lewo, później trzeba uwazac, bo jest rozwidlenie drogi a chciał żebym jechała prosto - są pomarańczowe niewyraźne pasy i trzeba patrzeć na znaki, bo łatwo można przejechać. W każdym razie dobrze:) później miasto, objechanie ronda, zawracanie na skrzyżowaniu, parkowanie prostopadłe w lewo, zawracanie z wykorzystaniem infrastruktury przodem w lewo, ulica jednokierunkowa - ta co na jazdach zawsze pokazywana :) no i ogólnie spoko, jeden błąd na skrzyzowaniu z łamanym pierwszeństwem - okazało się, że trzeba koniecznie uważnie patrzeć z tej 4 strony gdzie niby nie ma drogi, ale np. jakiś rowerzysta moze wyjechać... pozniej 2 razy niepotrzebnie wjechałam do zatoczki autobusowej - czego niepochwalił, ale spoko - jedziemy do ośrodka. Skręt do ośrodka w lewo, stoję przy tej podwójnej ciągłej i puszczam innych, a on mówi, że blokuje innym drogę, bo stoje lekko po ukosie, no nic- inni przejeżdzają obok (chyba jednak nie blokuje;p) ja zakrecam i wjezdzamy na plac:) tam juz tylko wjazd tylem (tu już pojawiły się nerwy i wyszedl mi za 2 razem z korektą) miedzy samochody egzaminacyjne i koniec:) bla blaa - wynik egzaminu pozytywny:D omówienie błędów:) gadka o moim rodzinnym miescie i radoooość :D życzę wszystkim powodzenia i trafienia na tego pana egzaminatora. Poczatkowo trudny do wyczucia, ale ogolnie neutralny - po egzaminie nawet sympatyczny:) no i nie mozna sie zestresować, tylko spokoj moze nas uratowac:) ja wyobrazalam sobie, ze na miejscu egzaminatora siedzi moj instruktor:) powodzenia!

Gru29

pierwsze podejcie i si udalo egzaminator w pozadku pozdrawiam

Ośrodki nauki jazdy według zdawalności

(zdane egzaminy na prawo jazdy / oblane egzaminy na prawo jazdy)