Powód: pole zatrzymania - łuk
tragedia, był duży mróz, zaczęło się od tego, że nie mogłam uruchomić silnika, potem zgasł, potem problem z zwolnieniem ręcznego. Samochód jakby przekombinowany- w życiu nie widziałam tak "zjechanego" auta! Jazda do przodu po łuku- dobrze, choć auto mało reagowało na moje manewry tj. skręt po łuku (oni chyba coś kombinują przy tyh samochodach), jazda do0 tyłu po łuku- katastrofa- nie mogłam wyprostować auta (tępe reagowanie auta). No i wynik negatywny- tyle dobrego, że egzaminator sympatyczny. Wchodziłam prawie przed ostatnia i nie widziałam by ktokolwiek przede mną wyjechał na miasto...
drugi egzamin 9 kwietnia (10 mam uroidziny)- może wreszcie się uda. Pozdrawiam