Egzamin: Radom-Sucha (2012-01-25) - zdany
Pierwsze podejście oczywiście stres. ale egzaminator bardzo miły polecenia bardzo wyraźne podawał, trasa najłatwiejsza jaka mogła być . a na koniec również nawiązał krotka dyskusje na temat fotografii.
2012-02-05 21:16:44 - Dodano nową opinię o szkole nauki jazdy. (Magda)
2012-02-03 13:28:13 - Dodano nowy komentarz do egzaminu na prawo jazdy. (xyz)
2012-02-01 20:36:19 - Dodano nową opinię o szkole nauki jazdy. (Marek)
2012-01-30 20:28:43 - Dodano nowy komentarz do egzaminu na prawo jazdy. (Mleczko)
2012-01-30 14:06:55 - Dodano nową opinię o szkole nauki jazdy. (Kasia)
2012-01-29 21:10:52 - Dodano nowy komentarz do egzaminu na prawo jazdy. (Agnes)
2012-01-28 10:35:24 - Dodano nową szkołę nauki jazdy. (Necia)
2012-01-28 10:35:24 - Dodano nową opinię o szkole nauki jazdy. (Necia)
2012-01-27 21:43:44 - Dodano nową opinię o szkole nauki jazdy. (wzorowa kursantka)
2012-01-27 21:43:44 - Dodano nową szkołę nauki jazdy. (wzorowa kursantka)
Pierwsze podejście oczywiście stres. ale egzaminator bardzo miły polecenia bardzo wyraźne podawał, trasa najłatwiejsza jaka mogła być . a na koniec również nawiązał krotka dyskusje na temat fotografii.
Pierwsze podejście,nerwy,stres.Ale udało się. Egzaminator p.Wojciech,konkretnie precyzyjnie wydawał polecenia w odpowiednich momentach.Trasa dosyć prosta,wielokrotnie "wyjeźdzana" podczas godzin nauki.Limanowskiego,1905r,Mariacka,rondo Limanowskiego/Wałowa,Narutowicza,Podwalna.W okolicy szpitala jechała karetka na sygnale ale udało mi się wjechać na chodnik i ustąpić.Zawracanie na skrzyżowaniu Mireckiego/Okulickiego/Reja.Następnie parkowanie przy kościele św.Wacława v/v Katakumb ,zawracanie w bramie.Przy końcu podchwytliwe zadanie rozpędzić się do 50 km/h na Krasickiego i zatrzymać,nie wykonałam ponieważ tam jest ograniczenie prędkości.Życze wszystkim zdającym powodzenia.Wiem,że łatwo się mówi ale nie stresujcie się.Weźcie dwa oddechy i działajcie.POWODZENIA:) Polecam do przetrenowania parkowanie v/v Katakumb bardzo często jeźdza tam egzaminy ponieważ jest wzniesienie.
udało się za 3 razem w bardzo deszczowy i ruchliwy dzień. Egzaminator - Pan Albert.B. - raczej niemiły ale w sumie to nie jego obowiązek :) Ważne że nie z tych co chcą z założenia Cię oblać zanim wsiądziesz do samochodu (a miałem takiego gnojka za 2 razem). Mógł mnie oblać przynajmniej raz i też wielkich prtensji bym nie miał...chociaż jeździłem naprawdę przyzwoiccie, cały czas 50 i bez dyskwalifkujących błędów. Trasę miałem w miarę łatwą - trochę po starym mieście, na rynku przejazd jednokierunkową, trochę koło dworca, na traugutta zawracanie w bramie i parkowanie skośne. Musiałem powtarzać zawracanie na rondzie (nie puściłem kierunku przy zjeździe), został mi też wypomniany zły przejazd koło przystanku (to uważam za dyskusyjne, autobus puścił kierunek do zjazdu, a ja uznałem że już nie zdążę spokojnie zahamować). Najśmieszniejsza rzecz spotkała mnie przy powrocie do Wordu...jestem już na ostatniej prostej (40 minuta jazdy)... i wjechałem przy 50km w kałużę (a cały czas uważałem aby dostosować prędkość do pogody)...kałuża wylądowała ze 2 metry od pieszego...usłyszałem tylko "niedostosowanie prędkości do warunków atmosferycznych" :) Zdane! Największym problemem był ogromny ruch tego dnia,... ciężko było się przedostać przez skrzyżowania, w dodatku cały czas lało... powodzenia