Egzaminy z jazdy

Kwi21

Egzamin zdawałam w 8 miesiącu ciąży i szczerze mówiąc podeszłam do niego "lajtowo", postanowiłam się nie denerwować tym bardziej, że nie chciałam stresu zadawać dziecku. Egzaminowała mnie kobieta! Jak kilka razy przechodziła przez salę wiało grozą i wszyscy wstrzymywali oddech, szeptali między sobą, że to taka kosa. I rzeczywiście wracała po kilku minutach z oblanym kursantem. W końcu wyszła i zawołała mnie. Nogi mi się zatrzęsły. Zmierzyła mnie, kazała wejść na plac i podejść do samochodów, a sama wróciła się i poszła zamówić obiad!!! (mój mąż mówi, ze specjalnie podszedł za nią, zamówiła schabowego i powiedziała, że będzie za 10 minut). Dobrze, że ja tego nie słyszałam. Przez ten czas stojąc na placu stwierdziłam, że co ma być to będzie, że dobrze się czuję za kierownicą. Jak wróciła to zaczęłam do niej żartować i uśmiechać się. Później już w skrócie: prezentacja bezbłędna, łuk idealnie, górka bez problemu. Wyjechałyśmy na miasto i okazało się, ze jadę dokładnie tą samą trasą co dwie godziny wcześniej z instruktorem, nawet manewry robiłam w tym samym miejscu. Po 20 minutach egzaminatorka się rozsiadła wygodnie i zaczęła ze mną rozmawiać. Od razu zrobiło się luźniej, pytała skąd jestem, co robię, opowiadała o sobie. Sporo się o niej dowiedziałam:) Jak widziałam, że już wracamy do WORDu to skupiłam się podwójnie mocno by czegoś tu nie zawalić, ale kontem oka widziałam jak kończyła wypisywać kartę, gdzie zaznaczała wszędzie "P". No i to niezapomniane zdanie jak już dojechaliśmy "dziękuję, pozytywnie". Byłam prze szczęśliwa, a Pani powiedziała, że dawno nie miała tak bezbłędnego egzaminu i, że do niczego nie mogła się przyczepić.

Mar18

Powód: brak płynności jazdy

Maska super, światła- jedne mi się kopły. Łuk- prawie dobrze, niestety, albo się ten łuk zrobi albo nie, mi się nie udało (po raz drugi:() Egzaminator sympatyczny, ale niestety...nic to nie daje...

Ośrodki według zdawalności

(egzaminy zdane / egzaminy oblane)

Najczęstsze powody oblania egzaminu z jazdy

(egzaminy oblane)