Egzamin: Kraków-Koszykarska (2010-04-06) - zdany
Egzamin zdany, lecz egzaminator zabrał mi całą radość z zaliczenia. Na koniec jazdy, już w ośrodku zaczął czepiać się jakiś strasznie błachych rzeczy, które podobno popełniłem w czasie jazdy. Po 10 minutowym wykładzie, łaskawie wspomniał że zdałem. Miał straszną ochotę mnie oblać, lecz nie dałem mu takowych powodów.


