Egzaminy z jazdy

Lip31

Koleżanka pode mną zachęciła mnie do mojego opisu! :) Ja podchodziłam 7 raz, najpierw testy, które rozwiązałam w 3 minuty, później czekanie na egzamin... Wyszłam jako ostatnia z grupy, ktoś mi życzył powodzenia, pan egzaminator okazał się bardzo w porządku. Zawracanie na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym między blokami :) nie było dużego ruchu. Raz zapomniałam włączyć kierunkowskazu, ale powiedziałam o tym i pan przytaknął i nic nie zapisał. Zawracałam w bramie, gdzie samochód mi zgasł, więc zawracanie powtórzyłam w innym miejscu. Był jeden moment krytyczny, miałam zieloną strzałkę na świetle czerwonym, przepuściłam 3 albo 4 samochodu jeden widziałam, że nadjeżdza, ale mimo wszytsko wyjechałam... egzaminator i ja równocześnie zahamowaliśmy i tutaj "wmówiłam", że bym zdążyła...czy bym zdążyła nie wiem, ale pan stwierdził, że skoro bym zdążyła to jedziemy dalej... :) Powodzenia!

Lip31

Nareszcie! Zapowiadało się źle, początkowo większość mojej grupy oblewała już na placu, na szczęście potem los się odwrócił. Plac załatwiony bezproblemowo, łuk "na wyczucie", już-już myślałam, że się omsknie, ale wyprowadziłam auto. Na mieście poprawiałam zawracanie z użyciem wstecznego, oprócz tego zgasł migacz i nie usłyszałam jednego polecenia, ale poza tym zero błędów. Raz mi piesi wyskoczyli, ale zdążyłam zahamować. Zawracanie na rondzie, parkowanie skośne, nic trudniejszego nie było. Życzę powodzenia wszystkim zdającym, najważniejsze to pewność siebie i dobra obserwacja!

Mar19

Uwazam ze jak sie umie jedzic to sie zda za pierwszym:) I trzymam kciuki za moja bardzo kochana dziewczyne

Ośrodki według zdawalności

(egzaminy zdane / egzaminy oblane)

Najczęstsze powody oblania egzaminu z jazdy

(egzaminy oblane)