Egzamin: Radom-Sucha (2009-04-28) - oblany
PowĂłd: jazda na czerwonym świetle
No cóż 3 raz oblany, i już 2 chamski instruktor który chciał mnie ujebać. Za 1 razem zajechałem już na plac i stwierdził ze nadużywałem lewego pasa (przy zjeździe z ronda pozostałem na lewym bo na prawym było dużo aut, najdziwniejsze jest to ze zrobiłem to w około połowie egzaminu i dojechałem na plac pewny ze zdałem było ponad 40 min. ale cóż). Egzamin nr.2 ewidentnie tym razem moja wina wydaje mi się że egzaminator był ok, choć byłem bardzo zestresowany ponieważ miałem egzamin o 9.30 i na ok. 9.29 dopiero dotarłem były korki i myślałem ze nie zdążę, moim błędem było to iż skręcałem na 2 skrzyżowaniu w lewo dokładnie z limanowskiego na maratońską był duży ruch stałem chwilę przed światłami 2 razy sygnał zdążył się zmienić no i wjeżdżam: ruszyłem za sygnalizator i czekałem aż auta przede mną zjadą ruszyłem za ostatnim lecz nie zauważyłem że światło się zmieniło(stałem za sygnalizatorem) zostałem wyhamowany, ewidentnie moja wina ale egzaminator był bardzo uprzejmy wytłumaczył mi ze nic nie ma do mojej jazdy ale egzamin musiał przerwać. Dziś katastrofa już 3 raz nie zdany i znów ja za 1 razem wg. minie chamski egzaminator skręcałem warunkowo w prawo, zatrzymałem przed sygnalizatorem, ruszyłem i kazał mi zatrzymać się w zatoczce stacji: wynik negatywny. Cwaniak stwierdził ze przejechałem na czerwonym i nie spojrzałem na sygnalizator, lecz ja spojrzałem zatrzymałem się i jak ruszałem strzałka się jeszcze paliła jestem tego pewien a on stwierdził ze się nie patrzyłem tylko rozglądałem na boki. Chciałem zobaczyć nagranie to powiedział ze muszę iść gdzieś tam i umówić się na spotkanie (a ze mam daleko i pomyślałem ze może się jeszcze coś płaci i dałem sobie spokój) i taki mój los następnego nie ustaliłem bo na razie nie mam kasy. moja przestroga UWAŻAJCIE NA TYCH ******* 3/4 z nich to ******. Życzę wszystkim szczęścia.

naprawde trzeba sie wszystkiego pilnowac:( ja tez oblalam na swiatlach:/ no coz niedlugo podchodze 2 raz:( Tb rowniez powodzonka...
Jak bedziesz probowal to napewno zdasz tylko nie mozesz sie zalamywac tylko walcz do konca i nie dawaj sie egzaminatorom. Ja zdalam za 5 razem, ale po kazdym oblanym egzaminie wyciagalam wnioski i pracowalam nad poprawa tych błędów, za 1 razem zrobilam dokladnie ten sam błąd co ty, na tym samym skrzyzowniu limanowskiego w maratońską, tez sie nie upewnilam o mozliwoci jazdy. podobno na tym skrzyzowaniu w lewo bardzo duzo ludzi oblewa, ale to jest naprawde trudne skrzyzowanie, ale na szczescie nie wszyscy egzaminatorzy na nie biorą. co do ostatniego egzaminu to mozesz sie odwolac, normalnie idziesz do osrodka WORD i tam skladasz zazalenie, masz na to 14 dni i nic napewno za to nie placisz, a jak egzaminator nie mial racji to masz egzamin za darmo, wiec warto. Powodzenia, cierpliwosci i wytrwalosci zycze.
Powiem Ci, że ja zdawałem 7 razy.. Nie mogłem opanować stresu.. Choć co najlepsze najbliżej zdania byłem za 2 razem, bo jeździłem 43 minuty z Panią Egzaminator, która na południu I uwaliła mnie w bezczelny sposób! Otóż stałem na górce, z której 1 skręca w dół Południa II, pod górkę podjeżdżał samochód, lecz był bardzo daleko mnie, a przed nim nic nie jechało więc pojechałem spokojnie, a ona kazała mi się zatrzymać na postoju taksówek i powiedziała, że to niebezpieczny manerw.. co ciekawe podczas przesiadki ten samochód nas wyprzedzał. Pozostałe egzaminy to największy stres.. Ale wkurwiłem się i za 7 nawpierdalałem się Nerwomiksów poszedłem i zdałem bezbłędnie.. Nie potrafiłem sobie radzić ze stresem, a gdy wziąłem za namową starych, to pomogło i zdałem..
Właśnie słyszałam, że na tych strzałkach bardzo udupiają ;/ i jestem niezmiernie szczęśliwa , że mam to za sobą ;]
He he nie jestescie sami ja też oblałem na skrzyżowaniu LimanowskiegoMaratońska swój 2 egzamin (warunkowy skręt ......wymusiłem na pieszym)Naszczęście za 3 razem zdałem i właśnie czekam na prawko....Pozdrawiam i życzę powodzenia... ps.Damian może sie myle ale chyba jak nie zdałeś 3 raz to musisz donieść papier do WORDu o chyba 5 wyjerzdzonych godzinach w dowolnym ośrodku.
Ja radzę iść poprosić o nagranie - naprawdę nie warto darować egzaminatorom. Jeżeli miałeś rację to powtórzysz egzamin za darmo.
Mnie wczoraj uwalili na kat. A. Egzaminator był taki chamski że przy obsłudze mnie chciał uwalić. O wszystko sie przyczepiał, robiłem ósemke i coś do mnie krzyczał ze źle gazem operuje... Z nerwów sie zacząłem mylić a jak sie zacząłem mylić to po egzaminie...;/
mnie tez udupił na strzałce. a zwróciłam na nią szczególną uwagę czy się pali jak ruszałam, ale potem kazał mi sie zatrzymac i powiedział ze jak wjechałam to jej juz nie było! i takiej zestresowanej osobie w takim momencie mozna wmowić wszystko ;/ no ale bez przesady byłam pewna ze sie palila, mialam ochotejak najszybciej wysiąść z tego samochodu !