Egzamin: Łódź-Smutna (2008-10-12) - oblany
PowĂłd: brak płynności jazdy
Pierwszy rękaw zrobiłem ok, ale facet mówi, że tył samochodu jest na równi z kopertą, więc muszę powtórzyć. Zrobiłem rękaw do tyłu, po czym znów do przodu i do tyłu. Facet wsiada i mówi, że oblane za brak płynności jazdy. Wiecie o co chodziło? Kiedy za drugim razem ruszałem do tyłu samochód nieznacznie drgnął po zwolnieniu hamulca a przed puszczeniem sprzęgła (zaznaczam, że było to wciąż na kopercie!). To była niepłynność jazdy. Później instruktor mi powiedział, że mogłem próbować odwołania, bo dopóki nie ruszyłem poza kopertę nie powinien mnie oblewać za niepłynność... I tak zażyczyłem sobie wyjazd na miasto! Uważajcie na egzaminatorów w łódzkim WORDzie! Naginają przepisy!

Ja miałam na łuku, w samej kopercie jakąś muldę (?). Tak, że jak puściłam hamulec to auto mi się bujnęło do przodu i do tyłu zanim ruszyłam (oczywiście nie wyjechało poza linie)... Egzaminator zadanie zaliczył, bo czemuż miałby oblać? Za fatalny stan placu?
No widzisz. Ja nie miałem tyle szczęścia. A po przeniesieniu dokumentów do Sieradza zdałem od razu. Odtąd wszystkich ostrzegam przed Łodzią - udupianie za głupstwa to ich ulubione zajęcie.