Egzamin: Radom-Sucha (2009-01-01) - oblany
PowĂłd: pole zatrzymania - łuk
tragedia, był duży mróz, zaczęło się od tego, że nie mogłam uruchomić silnika, potem zgasł, potem problem z zwolnieniem ręcznego. Samochód jakby przekombinowany- w życiu nie widziałam tak "zjechanego" auta! Jazda do przodu po łuku- dobrze, choć auto mało reagowało na moje manewry tj. skręt po łuku (oni chyba coś kombinują przy tyh samochodach), jazda do0 tyłu po łuku- katastrofa- nie mogłam wyprostować auta (tępe reagowanie auta). No i wynik negatywny- tyle dobrego, że egzaminator sympatyczny. Wchodziłam prawie przed ostatnia i nie widziałam by ktokolwiek przede mną wyjechał na miasto... drugi egzamin 9 kwietnia (10 mam uroidziny)- może wreszcie się uda. Pozdrawiam

W moim samochodzie nie działało sprzęgło, na szczęście zdawałem w nim tylko na placu. Na miasto wyjechałem już inną furą, w której trzeba było z kolei ostro gazować:P Faktycznie samochody są raczej słabe zazwyczaj. Życzę powodzenia następnym razem.
Dzięki za pocieszenie ;) dokupiłam 10 godzin jazd- mam nadzieję, że za drugim razem mi się uda choć... mam problemy z jazdą do tyłu po łuku...wyjadę na prostą, ale nie udaje mi się utrzymanie samochodu w jednej linii, zjeżdża mi na boki :/ ostatnio jeździłam prawie godzinę po placu (plac w fatalnym stanie, dziurawy, z górkami, ale nie ma co się tym usprawiedliwiać) i ani razu nie pojechałam dobrze do tyłu. Boję się też wzniesienia. W ośrodku, gdzie mam jazdy nie ma takiego placu jak na egzaminie. Wzniesienie ćwiczymy na mieście (jest jedno takie miejsce- przy pasmówce :|). Ostatnio policja się za mną ustawiła, bo mnie sparaliżowało i nie wiedziałam jak zrobić, by płynnie ruszyć i nie stoczyć się za bardzo. Instruktor poza tym gadał przez telefon... do dupy mamy ośrodki u mnie w okolicy. Niby instruktor mi tłumaczy co mam robić na wzniesieniu i jadąc do tyłu po łuku ale do mnie to nie trafia, że tak napiszę. A tępa nie jestem.
Powiem ci ,że ja też nie ćwiczyłam wzniesienia na typowej górce jaka jest w WORDzie i też się go obawiałam , ale na szczęście pod domem mam podobną i tam ćwiczyłam, zresztą moim zdaniem wzniesienie jest najprostszą rzeczą do zrobienia z całego egzaminu ;] he he. Zatrzymujesz się przed linią bierzesz na luz zaciągasz ręczny włączasz 1nkę dodajesz gazu do 2000 obrotów coś w tym stylu i powoli puszczasz sprzęgło - zresztą czujesz jak ci ciągnie samochód do przodu i wtedy zwalniasz z recznego ;]
ręczny *