Egzamin na prawo jazdy

Lip12

Egzamin: Warszawa-Powstańców Śląskich (2012-07-12) - oblany

Dodany przez: MałaDodaj komentarz

PowĂłd: egzaminator-menda

Muszę to opisać bo szlag mnie trafia, i jestem pewna, że tam się nie zdaje, za umiejętności tylko jest to jak wygrana w totka. Więc tak, drugie podejście , czekalam 30 min w tym czasie zdal jeden chlopak na naście egzaminowanych, z róznymi egzaminatorami. Zostałam wywolana, nie miły typ,aeogancki, młody, czułam że będzie ciężko, omówienie -biegiem nawet sam otwrzył maskę i ją zamknął, światła tylko spytał czy są, przygotowanie do jazdy, łuk ok, górka ok, wyjazd z placu, kazał zawracac między dwoma pachołkami ciasno rozstawionymi, ale ok . Pierwsze minuty okropne dogadywał, popędzal, zawracanie z wykorzzystaniem infrastruktury, przy rozglądaniu się i upewnianiu czy mogę wyjechać komentarz na co czekamy!?, droga z pierwszeństwem przejazdu, zatrzymałam się , dostałam opier podniesionym głosem, że to ostatnie ostrzeżenie i chyba to mnie zmobilizowalo, potem było tylko , prawo lewo lewo prawo, przez 40 min, jeździłam po większych ulicach i małych dziurach, wymijanie, wyprzedzanie , zmiany pasów , ronda, dynamika, technika, skrzyżowania , wszystko OK, upolowal mnie, na tym że przy zmianie pasa ruchu, chcialam skorzystac z uprzejmości kierowcy który chcial mnie wpuścic, a ten drań złapał za kółko i stwierdził że chciałam na niego najechać,ale najlepsze bylo póżniej w rozmowie dowiedzialam się, że jeżdżę dobrze, a w tej chwili jest mało egzaminów. Bieda tym którzy teraz zdają.

Komentarze

  1. Mała pisze:

    doam jeszcze cały egzamin trwał 65 min, w tym czasie nie arkowałam ,i nie bylo zatrzymania w miejscu. On zaplanował sobie mnie oblać.

  2. cwaniak pisze:

    a ja sobię myślę bzdury piszesz straszne - jeżdzić nie umiesz i dlatego winnego w egzaminatorze szukasz! jak się nauczysz to dopiero idź na egzamin a jak się nie możesz nauczyć to sobie miesięczny kup!

  3. Mała pisze:

    a ty Pan egzaminator jesteś !! Jestem pewna cwelu, palancie , idioto! Piszesz tak bo wiesz jak jest i oblewasz następnych!

  4. cwaniak pisze:

    żałuje że nie jestem bo wtedy takie puste laski nigdy samodzielnie na drogę by nie wyjeżdżały!!!

  5. asia pisze:

    ludzie ja zdaje w srode i bardzo boje sie ale mowcie co chcecie jazda jazda a szczescie swoja droga

  6. elfik pisze:

    hola hola moi drodzy... dobrze wiemy jak ciężko teraz zdac taki egzmamin, a panowie i panie egzaminatorzy nam tego nie ułatwiaja. Wiem, że da się przymknąc oko na parę niuansów, ale chyba juz przyjąl sie taki stereotyp ze egzaminator to podla menda nastawiona do nas wrogo. ja sama zdaje juz kolejny raz, ale tylko za jedno oblanie mam zal do pana egzaminatora.

  7. k pisze:

    Cześć. Miałam dziś egzamin na prawo jazdy, pierwsze podejście. Tak jak przypuszczałam nie zdałam niestety :-( Stres okropny, mimo że egzaminator naprawdę super pozytywnie nastawiony :-) Poległam na na placu - wjazd pod górkę na wstecznym biegu. Jak się tego nauczyłam, to nie miałam żadnych problemów na jazdach, a tu nerwy wzięły górę. Trudno się mówi i trzeba dalej próbować.

  8. Mała pisze:

    Wczoraj zdałam ! Cud normalnie. Szłam z nastawieniem ze obleję. Po poprzednim egzaminie wiedzialam ze jak egzaminator chce , to załatwi na cacy.Caly czas modliłam się do Św. Krzysztofa aby przeprowadził mnie przez tą drogę bezpiecznie. Wymyśliłam sobie , że wiozę moją córeczkę , to naprawdę pomoglo, bo nie dałam się na zawrotce na rondzie, nie zawrociłam , nie wykonalam, zadania, samochody wysypaly się jak z worka, i nie moglam zmienic pasa,pojechałam prosto, zbyt późno dosałam komendę, a kiedy ta menda poinformowała mnie ,że będę parkować byłam przeszczęśliwa, bo oznaczalo to , ze mam szansę, jeszcze.Lubię wciskać się między samochody, nigdy od początku nie miałam z tym problemów.ale wracając do egzaminatorow, modliłam się o starszego, niestety, byl młody i okropny, mam troche latek, sporo ludzi w zyciu spotkałam, ale takich jak na Powstańcow Śląskich nigdy i nigdzie. Nawet wjeżdżając do WORD-u byłam pewna że ten skurwiel napisze negatyny. dzień wcześniej na jazdach z moim cudownym instruktorem szło mi strasznie, po oblanym egzaminie i tych komentarzach wszystkiego się bałam, manewry wykonywałam ociagajac się, ąż intruktor zatrzymał samochód zrobiłam omówienie, a potem dostałam wykład, reperował moją pewność siebie, a czlowiek który od początku Cię uczy i jeździsz z nim 60 h wie na co Cię stać. Cudowny nauczyciel -życzę takiego każdemu. Udało mi sie jestem kierowcą, zdałam! ZDANIA NIE ZMIENIĘ! EGZAMINATORZY NA POWSTAŃCÓW TO MENDY! URZĄDZAJĄ POLOWANIA NA NASZE BŁĘDY! A klon to klon, przepisy wykute na pamięć, w jednym palcu, technika prowadzenia samochodu na 6 z +, ale caly czas jeszcze malo praktyki! Chociaż przejść kilka egzaminów , przejechac przez godzinę slalom jaki zafunduje Ci PAN egzaminator, prawo ,lewo ,lewo prawo, znaki piesi roweżyści , piesi , znaki drogowe, linie na jezdni , strzałki, pierszeństwo przejazdu, to po zdaniu egzaminu, droga do rodziców, na działkę lub do sklepu, to pryszcz. Każdemu kto zawalił kolejny egzamin, mówię!!!! Jeśli czujesz ,że umiesz jeździć czujesz samochód , i to jest tylko narzędzie w twoich rekach, którym sterujesz, a nadal nie zdajesz kolejnych egzaminów...... rozumiem stres, a egzaminatorzy to mendy! ONI URZADZAJA POLOWANIA! Pokarzcie żę umiecie jeździć !

  9. agusia pisze:

    witam stres gubi na egzaminie masakra, to jest juz trzeci raz kiedy zdawac bede testy oblewaja na bzdurach w Poznaniu mam wyjezdzonych okolo 60 godz moj instruktor mowi technika jazdy ok..egzaminatorzy sa Panami jak mu sie spodobasz to zdasz ostatni raz oblal mnie na niewykonaniu polecenia.zdac egzamin na prawko to tak jak szostka w totka ..... sa okropni a wPOZNANIU MASAKRA!!!!!ONI MAJA ODGORNIE POWIEDZIANE ILU MA ZDAC A ILU NIE .... mam 40 lat i wiele widzialm juz i slyszalam ...strazak zawodowy ktory jezdzil samochodem uprzywilejowanym 8 lat w Straży z kategoria B ZDAWAL EGZAMIN NA DUZY SAMOCHOD zdal dopiero za 7 razem to cos z nimi nie tak jest!!!!!pozdrawiam trzymajcie sie

  10. Mała pisze:

    Witam ! Najpierw do Pana Cwaniaaka ! Idż s......nu się wypałować a nie kartoflu jeden z kompleksem niższości jak wszystkie mendy z poza W-wy będziesz nas poniżał. Najpierw w pracy użadzają wyscig szczurów to i tu kanalia wlezie!!!!! WONT! Śmieciowy buraku!!! Dziewczynki kochane , nerwy murowane nie da się ich nie mieć, jedźcie tak jakby obok siedziała najbliższa dla was osoba,dziecko mama ,tata babcia , mąż lub chlopak, a egzaminator to nawigacja nic wiecej zresztą tak się zachowują.Jeśli ktos zzdał za trzzecim razem jest b. dobrym kierowcą , a jeśli ktoś zdal dopiero za trzynastym razem jest super super dobrym kierową.Ci co zdali za pierwszym dali w łapę ! Na pewno!!!!!

  11. Mała pisze:

    Zastanawia mnie jedno kiedy rozmawiałam z ludżmi w cztery oczy wszyscy mówią to samo ....Powstańców to dno okropne i wszystko co na p..... a na stonach szukając konkretnych informacji dziwne rzeczy czytam, i tak się zastanawiam czy to nie strony stworzone przez osoby ktorych osobiście dotyczą???!!! Bo takie nagle cytaty typu - nie umiesz jeździć, naucz się, itd...-gdybym mógł to byś nigdy....Przecięż cała Polska wie jak jest , a ten kto nie wierzy jak ja i pójdzie pokarzą mu jak jest, uwierzy .SZLAM

  12. agusia pisze:

    powinna wiara sie odwoływac!!!!!!!!!!!!!!!

  13. Bemix pisze:

    a jak się nazywał ten pierwszy egzaminator, przy którym nie zdałaś? No i gratuluję :)

  14. Kasia pisze:

    do Mała: w dniu wczorajszym na Odlewniczej zdałam egzamin teoretyczno-praktyczny za 1-szym podejściem... i nikomu "w łapę" nie dałam. Nie mierz innych swoją miarą...

  15. Karola20 pisze:

    Witam. Ja zdawałam 9 już razy i reultatu brak. Stres ogromny z każdym następnym egzaminem. Zawsze słyszałam umie pani jeździć tylko brak pań szczęścia. Ehhh. Załamałam się ,po 7 miesięcy ( czyli teraz) od nowa ruszam z nadzieją. Najgorsze jest to, że rodzine wogóle cię nie wspiera. W moim otoczeniu prawie wszyscy pozdawali za 1, 2 lub 3. Mogę powiedzieć, że nie którzy ewidentnie oblewali mnie a też nie jestem bez winny sama też popełniałam błędy. Ludzie nie mogą zrozumieć za 1 razem co zdali że my nie chcemy o tym słuchac bo to człowieka dołuje. Mówie to tak na przyszłośći dla innych.

  16. ... pisze:

    Ja na bemowie zdawałam już 3 razy, i w końcu zmieniłam ośrodek! Czekam na egzamin za Warszawą. Cały czas egzaminatorzy szukali głupich błędów, komentowali i stresowali. Naprawdę nie polecam zdawania właśnie tam... szkoda czasu i nerwów.

Nowy komentarz

Musisz by zalogowany aby dodawa komentarze.