Egzamin: Kraków-Balicka (2012-01-26) - zdany
heh.. najbardziej bałem sie testów bo jeszcze dzisiaj miałem po 4 błedy myślałem że jak naucze sie przepisów to testy tez bede robił, nic z tego trzeba na pamiec. no nic wchodze do sali komputerowej dowód w pół pekniety sklejony tasma posmialismy troche z kolesiem co prowadzil te testy od razu atmosfera lepsza. testy zdane bezblednie. mysle spoko jeszcze z placu wyjade nie bedzie obciachu. Łuk pierwsze podejscie nie trafiłem w koperte , 5 cm zabrakło żebym dobrze stanał, za drugim razem chyba dobrze chociaz egzaminator krecil troche twarzą, pod górke i tu mowie szczerze jak mozna to oblac ? nawet bez recznego i z 5 biegu bym ruszyl , to górka w ogole jest? :D no nic jedziemy, instrukcja: jak nic nie mowie jedziemy prosto albo jak przepisy mowia, to jedziemy. przy kasztanach stoja 3 egzaminy ja w ostatnim z lewej samochody zatrzymane i wypuszczaja bo z prawej nic nie jedzie pierwszy pojechal drugi pojechal a ja po hamulcu i zapraszam stoje na STOPie elegancko (100 m dalej ten drugi egzamin juz przesiadka bo nie zatrzymal sie w panice ze puszczaja) jedziemy prosto mysle skrecimy w lewo zawracanie a tu zonk jedziemy prosto , patrze nie wierze dźwig przedemna jedzie 5 km/h no nic jade za nim ,patrze przerywana jest to go biore odczekalem az bedzie wolne i jade tyle co zjechalem na swoj pas a tu ciagła normalnie 2 metry po zakonczeniu manewru, mysle ZDAM! no i prosto az do biprostalu pozniej kijowska az do wiaduktu na koncu wroclawskiej za wiaduktem w lewo i pozniej pierwsze w prawo dalej nie pamietam, same waskie ulice wydaje sie ze jednokierunkowe a jednak nie mowie do mnie skrec lewo jade w lewo patrze a tam w krzakach ukryty znak zakaz wjazdu , bez kitu 4 sekundy myslalem ktorej ulicy sie to dotyczy gosc nic nie mowi czyli na wprost no ale tam ten znak dziwnie stoi no nic meska decyzja odbitka w lewo patrze chlop sie usmiechnal i pozniej juz luzik z Azorow przez Conrada na rondo , rondo proste w lewo, na swiatlach w prawo w strone osrodka i tam za remiza w lewo zaparkowac centralnie miedzy dwoma samochodami ale nic dam rade lekko przystanalem bo myslalem ze zahacze ale dalem rade jeszcze korekte chcialem robic ale mowi ze okej to jedziemy dalej, pozniej gdzie jest glowna co w prawo sie jedzie a w lewo zawracac na 3 no to tam pojechalem zawrocilem i do osrodka przy wyjezdzie na balicka pozdrawiam panią z niebieskiej mazdy ze mnie wpuscila, myknalem szybko , prawy kierunek, lewy kierunek, prawy i lewy i stoje na parkingu i slysze egzamin zaliczony pozytywnie co pan tak na poczatku na tym łuku cienko szedl myslalem ze pan obleje. NIE!! za dobry jestem, kurs robilem w Albarze ale powiem szczerze jeśli ma sie dryg do jezdzenia to nawet bez kursu sie zda egzamin ja jak pierwszy raz wsiadlem za kółko wiedziałem ze bede dobrym kierowca i wiedzialem ze zdam ten egzamin bo dobrze jezdzee, patrze na znaki i wiem jak sie zachowac na drodze. nie ze sie chwale...ale pisanie ze szkola slaba i egzaminator zly dajze spokoj. a jeszcze lipa bo wsteczny mialem na egzaminie tam gdzie jedynke na kursie i czasami zamiast trojki to na 5 wrzucalem ale wtedy delikatnie puszczalem sprzegielko z duzo iloscia gazu i wiedzialem czy sie dusi czy normalnie jedziemy. POZDRAWIAM

O,której miałeś egzamin? :)
wow