Egzamin: Warszawa-Powstańców Śląskich (2010-03-10) - zdany
Udało mi sie zdać za czwartym razem. Pierwszy raz - oblałam na łuku, za drugim - na mieście (zaparkowałam za blisko drugiego auta i przy wycofywaniu "puknęłam" lusterkiem), a za trzecim - skręcając w prawo przekroczyłam linię podwójna ciągłą. W każdym przypadku - ewidentna moja wina. W efekcie zdałam za 4tym razem (egzamin o 7 rano). Na mieście było ok, raz zapomniałam włączyć kierunkowskaz, ale jest to dopuszczalny błąd. Nie miałam parkowania równoległego, ale prostopadłe, zawracanie z wykorzystaniem infrstruktury, przejazd przez skrzyżowania równorzędne, ronda, skręt w lewo z jednkierunkowej...Poza tym egzaminator bardzo miły. Nie mam się do czego przyczepić. Powodzenia!
