Egzamin: Kalisz-Braci Niemojowskich (2009-07-10) - zdany
Koleżanka pode mną zachęciła mnie do mojego opisu! :) Ja podchodziłam 7 raz, najpierw testy, które rozwiązałam w 3 minuty, później czekanie na egzamin... Wyszłam jako ostatnia z grupy, ktoś mi życzył powodzenia, pan egzaminator okazał się bardzo w porządku. Zawracanie na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym między blokami :) nie było dużego ruchu. Raz zapomniałam włączyć kierunkowskazu, ale powiedziałam o tym i pan przytaknął i nic nie zapisał. Zawracałam w bramie, gdzie samochód mi zgasł, więc zawracanie powtórzyłam w innym miejscu. Był jeden moment krytyczny, miałam zieloną strzałkę na świetle czerwonym, przepuściłam 3 albo 4 samochodu jeden widziałam, że nadjeżdza, ale mimo wszytsko wyjechałam... egzaminator i ja równocześnie zahamowaliśmy i tutaj "wmówiłam", że bym zdążyła...czy bym zdążyła nie wiem, ale pan stwierdził, że skoro bym zdążyła to jedziemy dalej... :) Powodzenia!

No, to teraz tylko jeździć :) To skrzyżowanie to taki "placek"? Ja dostałam to większe rondo, zaraz koło Westerplatte chyba. I też powtarzałam zawracanie, ale z użyciem wstecznego. No nic, najważniejsze, że zdane, Piotrka instruktora trzeba szerzej rozreklamować, bo to pogromca egzaminów ;)
Taaak zgodzę się, więc ROZREKLAMOWUJE PIOTRA INTRUKTORA ZE SZKOŁY HENRYK WERBIŃSKI : Tak, to rondo to taki placek... w sumie nie rondo, skrzyżowanie o ruchu okrężnym xD
o jakim intruktorze piszecie? bo właśnie chcę iś do tego OSK, ale nie mam poleconego żadnego konkretnego instruktora :( Możecie podać mi nazwisko tego Pana Piotra, skoro jest dobrym instrutkorem to bym do niego się zapisał! A w jakim on jest wieku? bo z dziadami nie chciałbym jeździć?
Hej :) Rzecz w tym, że nazwiska obie nie znamy... Ten, o którego chodzi, to młody blondyn. Naprawdę, jeśli już idziesz do Osk Henryk Werbiński to tylko do Piotra! W żadnym wypadku do pana Tadzia... Umówisz się z nim przez p. Henryka, bo własnego auta niestety nie ma (nie miał).